Kwiatowe przeprowadzki - Cześć któraś tam sagi
Poranek rozpoczęty pracowicie. Kwiaty otrzymane za Elektro odpady w końcu miały znaleźć nowy dom w większych doniczkach. Zapobiegawczo parę dni wcześniej przytaszczyłam już nie wiem który worek ziemi. Doniczki przygotowane. Nie zaprzeczę, że przed zdjęciem dokładnie pozamiatałam a po intensywnym przesadzaniu i przesypywaniu uczyniłam to ponownie. Kto by przypuszczał. 😉 Szybka przekąska za dobrze wykonaną pracę... I musiałam zabrać się za rzecz którą odkładałam już od jakiegoś czasu. Przez ostatnie parę dni pogoda była naprawdę paskudna. Zimno i mokro. Wyglądałam tylko przez szybę czy roślinki całe, czy może któraś nie wygląda na wołającą o pomoc i chowałam nos za firankę. Tak więc nadszedł ten dzień. Fasolka szparagowa wylądowała na zewnątrz balustrady. W imię nie marnowania wykorzystałam stare uchwyty na doniczki. Długo to odwlekałam bo ich system dokręcania mnie irytuje (zawsze gdzieś w istotnym momencie wypadnie jakąś śrubka) ale dałam radę. Był regał w...