Z serii Balkon Przedstawia: Pani Porzeczka i Pani Malina przedstawiają siostry Truskawki + pierwsze zbiory
Plan był prosty: nie mieć malin ani porzeczek, bo przecież „w donicach się nie da”. Tak przynajmniej twierdziła moja znajoma, gdy opowiadałam jej o moich balkonowych planach. Według niej krzaczki owocowe potrzebują ogrodu, przestrzeni i... no cóż, prawdopodobnie więcej cierpliwości niż mam. A jednak — Pani Porzeczka i Pani Malina najwyraźniej tych rozmów nie słyszały, bo właśnie dumnie wypuszczają pierwsze liście!
Pani Porzeczka i Pani Malina – bohaterki balkonu:
Pani Porzeczka rośnie wyjątkowo bujnie, jakby chciała udowodnić, że balkon to dla niej idealne miejsce. Pani Malina, choć nieco bardziej powściągliwa, również wypuszcza pierwsze liście, obiecując przyszłe owoce. Obie panie zdają się być zadowolone ze swojego nowego domu na trzecim piętrze.
Ps. Liście porzeczki pachną tak pięknie, że nie mogę przestać wąchać przy każdym podlewaniu 🙂
Siostry Truskawki – nowe lokatorki:
Do grona balkonowych dam dołączyły Siostry Truskawki. Zakupione jako mocno zmęczone życiem, po odcięciu zeschłych liści i solidnym podlaniu, zaczęły zawiązywać pierwsze owoce. Ich zwisające pędy dodają uroku balkonowi, a ja z niecierpliwością czekam na pierwsze owoce.
Pierwsze zbiory – radość ogrodnika:
Nie będę ukrywać — to nie był spektakularny plon rodem z książki ogrodniczej, ale sprawił mi ogromną frajdę. Szpinak i parę gałązek koperku wylądowały już w kuchni. Duma? 100%. Smak? Wyjątkowy, bo własny.
Nowe siewki – niespodzianki z szuflady:
Znalazłam na dnie szuflady opakowanie rzeżuchy i postanowiłam je wysiać. Ku mojemu zaskoczeniu, rzeżucha wykiełkowała błyskawicznie. Dodatkowo, pojawiła się pierwsza siewka ogórka, co zapowiada kolejne zielone sukcesy.
Pomidory i papryki – gotowe do przesadzenia:
Sadzonki pomidorów już są całkiem duże i gotowe do wsadzenia do dużej doniczki. Papryka czeka na rozsadzenie, choć nie jestem pewna, czy kilka z nich nie okaże się jednak bakłażanem. Czas pokaże, co z nich wyrośnie. Możliwe, że będę miała kilka krzaczków aksamitek, ich intensywny kolor i zapach nie wszystkim odpowiadają (moja babcia wręcz nazywała je Śmierdziuszkami) ale już nie mogę się doczekać 🙂
Groszek i tajemnicze rośliny:
Groszek pnie się do nieba i ma w doniczce jednak jeszcze jakiś kolegów którzy wygrzebali się dużo później. W kilku doniczkach nadal nie wiem, co rośnie. A do dwóch dużych donic wysiałam miks nasionek podpisanych jako kwiaty, wiem, że to były jakieś resztki otrzymane lata temu od mamy, więc zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Rzodkiewka i fasolka szparagowa – rosną jak szalone:
Rzodkiewka oraz fasolka szparagowa wybitnie dobrze rośnie. Ich szybki wzrost i zdrowy wygląd cieszą oko i zapowiadają obfite zbiory w najbliższym czasie.
Balkonowe pogotowie ratunkowe – nowe przypadki:
Do balkonowego pogotowia ratunkowego dołączył fiołek z przeceny, który w chwili zakupu był mocno klapnięty. Po odpowiedniej opiece, zaczął odzyskiwać siły i prezentuje się coraz lepiej. Cieszy mnie, że kolejna roślina znalazła u mnie nowe życie. Jest też zdjęcie goździków i tajemniczego niebieskiego kwiatka który chyba podjął decyzję, że czas przekwitać, ale mimo to nie żałuję, że dołączył do balkonowej rodziny.
Podsumowując miniony tydzień bawiłam się przednio i od dawna nie miałam takiej frajdy przy obserwowaniu co może mi jeszcze wyrośnie ♥️















Komentarze
Prześlij komentarz