Plan był prosty... Potem wysiałam nasiona
Na początku miało być tylko trochę, jak co roku z resztą. Na samym początku przygody z ogrodnictwem balkonowym lata temu zamówiłam mnóstwo nasion, doniczek, rozsadników. Wszystko pilnie wysiałam, opisałam i zaczęłam długi okres oczekiwania. Czekałam i czekałam... aż większość tych pięknie opisanych siewek nie wyrosło. Jedynie papryka i pomidory wyszły przepiękne. Tak więc i w tym roku chciałam zostać konsekwentnie przy papryce i pomidorach na które mogłam liczyć przez ostatnie lata jednak tu pojawił się problem i początek "katastrofy". Znalazłam stare nasiona.
Trochę ziół, może jakiś kabaczek, groszek — wiadomo, tak „na próbę”. Absolutnie żadnych kwiatów by czasem nie zajęły zbyt dużo doniczek chociaż muszę przyznać, że opakowania kusiły kolorem.
Więcej nasion i jeszcze trochę. Przecież mogą nie wyrosnąć, a ja sobie obmyśliłam taki piękny plan. A potem jeszcze trochę, bo „co mi szkodzi”.
Dziś mam małą dżunglę w fazie kiełkowania, zero notatek, co gdzie posiałam, i pełne serce radości. Czy wiem, co mi rośnie? Nie. Czy mam zamiar się tym przejmować? Też nie.
Co już wzeszło (albo wygląda, jakby chciało)
Czy to ogórek? Czy to mutant? Jak znam siebie wyjdzie palma.
Posiałam trzy ziarenka, wyszło jedenaście. Matematyka nie jest mocną stroną tego balkonu.
To coś wygląda na pomidory. Albo… coś zielonego.
Sekcja pogotowie kwiatowe
Umarłe? A skąd!
Wczoraj wpadłam do ogrodniczego „tylko po ziemię”. Wyszłam z dwiema donicami goździków wyglądających jak po ciężkiej imprezie i jednym niebieskim kwiatkiem, którego nazwy nie znałam (i w sumie nadal nie znam).
Po nocy w misce z wodą wstały jak nowo narodzone — wyglądały, jakby powiedziały mi: „Ej, dzięki, że nie wrzuciłaś nas na śmietnik.”
Zrobiłam im wspólne lokum i mam nadzieję, że się zaprzyjaźnią. Albo przynajmniej nie będą się przerastać korzeniami.
Podsumowując. Czy mój balkon ma plan? Nie. Czy ja mam plan? Też nie.
Ale jeśli coś tu wyrośnie, będzie to sukces — mój, nasion i biednych goździków z przeceny.
Plan był prosty. Potem wysiałam nasiona. I wszystko wymknęło się spod kontroli — jest pięknie!








Komentarze
Prześlij komentarz